|
|
|
|
|
04.09.06. Otrzęsiny :/ To był naprawdę ciężki dzień. Lekcje były normalne, ale po nich nastąpił jeden wielki horror. Musiałyśmy zjeść ohydną papkę, o dokładnie nie określonych składnikach. Różne były zdania na temat co to jest. Niektóre mówiły, że była to porostu breja, inne, że pomieszanie wszystkich zup, a jeszcze inne, że jest to chleb, woda, jakiś sos, pieprz i cynamon. Czołgałyśmy się po naszym korytarzu, zwiedzałyśmy tajemnicze zakątki gimnazjum i malowane byłyśmy farbami. Około 16.00 wszystkie wróciłyśmy do domów wykończone.
|
| |